Oj działo się! Czyli podsumowanie 2018 roku.

Oj działo się! Czyli podsumowanie 2018 roku.

Dawno, dawno temu, był sobie taki facet, który nie chciał być po prostu kolejną szarą osobą, prowadzącą życie jak inni. Nie, to nie będzie tekst motywacyjny. Zaskoczę Cię, to nie będzie nawet tekst inspiracyjny.

To nie jest też tekst o rozwoju osobistym. To nie jest tekst o marketingu ani o biznesie. To skomplikowany i pomieszany opis ostatniego roku. Czasu, który był dla mnie zderzeniem z rzeczywistością oraz jedną wielką korektą tego co sobie myślałem o epickim „byciu przedsiębiorcą” oraz … Sam zobacz.

Początkowo chciałem nazwać to podsumowaniem roku. Ostatecznie wyszło coś znacznie więcej. Długi czas zastanawiałem się też jak to wszystko spisać. Decyzja zapadła o podziale na 3 części. Pierwsza to chronologicznie projekty. Druga to ludzie, którzy sprawili, że dziś jestem tym kim jestem – czuję się w obowiązku, aby im publicznie podziękować. W osobnym poście zamieszczę wnioski – jest ich za dużo ,aby je tutaj dodać. No to lecimy!

Exago

Nazwa. Nazwa tego co ma mnie markować, reprezentować moją osobę, pokazywać wyjątkowość w świecie biznesu. Tak naprawdę proces ten rozpoczął się już w 2017 roku. Dla tych, którzy ciągle pytają co to znaczy…

Początkowo miało być „exigo” – co oznacza wznieść lub ukończyć. Niestety, domena z .pl była zajęta, dlatego szukałem dalej. Etymologia tego słowa wywodzi się od „ex” – wychodzenie, wydobywanie się z czegoś oraz „ago” – wprawianie w ruch, czynienie, działanie, osiąganie zamierzonego skutku. Domena była wolna, a sama zbitka wyrazów była mi jeszcze bliższa więc zostało Exago.

11 stycznia Anno Domini 2018 z drżeniem palca na myszce wysłałem zgłoszenie do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, oficjalnie rozpoczynając swoją przygodę z przedsiębiorczością (ok, wtedy tak myślałem). Z założenia miała to być firma szkoląca ze sprzedaży.

Do dziś pamiętam jak górnolotnie zapowiedziałem, że pierwszy miesiąc będę robił wszystko sam. Sam poprowadzę księgowość, sam przygotuję wszystkie dokumenty itd. Tutaj nastąpiła już pierwsza weryfikacja – samo przygotowanie podstawowych dokumentów jak i nowo wchodzącego JPK zajęło mi… ponad tydzień. Rozumiecie to? Człowiek jeszcze nie wystawił ANI JEDNEJ FAKTURY, a zmarnował tydzień pracy. Od tego momentu uznałem, że 120 zł za księgowość nie jest warte tego zamieszania.

Dlaczego tyle czasu? Ano m.in. dlatego, że dostałem dotację na otwarcie działalności gospodarczej. I to był błąd. Już kilka miesięcy później sam na sobie przekonałem się, jak to jest dostać jakieś pieniądze „za darmo” i co to wyrabia z psychiką. Nie wspominam nawet o formalnych ograniczeniach wynikających z tego ciekawego wynalazku, przez które pewne tematy w ogóle nie zaistniały.

Akademia Instytutu Biznesu Collegium Nobilium Opoliense

Projekt, który skierowany był do osób ze szkół średnich oraz uczelni wyższych, które są zainteresowane prowadzeniem działalności gospodarczej. Jako współorganizator brałem udział w ustalaniu tematyki, procesie rekrutacji oraz w samym przeprowadzaniu zajęć. Miałem zaszczyt prowadzić trzy bloki tematyczne szkoleń: sprzedaż, formalności związane z JDG (jednoosobowa działalność gospodarcza) oraz zarządzanie sobą w czasie. To właśnie w tym miejscu odkryłem, jak ważne jest dla mnie planowanie i strategia. To tutaj spotkałem niesamowitych ludzi, od których także ja się wiele nauczyłem – dlatego właśnie chcę Wam drodzy Collegianci serdecznie podziękować za ten świetny czas. Jak i przeprosić… Bo niestety, nie wszystko wyszło tak jak powinno.

Na temat Instytutu Biznesu możesz dowiedzieć się więcej tutaj.

ASBiRO

Przez całe lata słyszałem o jakiejś tam uczelni, gdzie jacyś wolnorynkowi wariaci opowiadają coś o biznesie itd. Podchodziłem bardzo sceptycznie do tego tematu, ale mimo wszystko te ”miejskie legendy” mnie fascynowały.

3 marca pojechałem na swoje pierwsze seminarium. Oczywiście żeby nie było – zapisałem się od razu na cały Kurs Podstawowy, bo co? Nie ma pół środków. Ze zjazdu na zjazd wpadałem w to środowisko coraz bardziej. Już nie tylko jeździłem do Warszawy, ale też chodziłem na spotkania lokalnego klubu w Opolu. W półtorej godziny dostawałem więcej PRAKTYCZNEJ wiedzy niż przez cały semestr na Uniwersytecie. Wracałem niesamowicie zainspirowany i z pełną mobilizacją do działania. A co najważniejsze: z konkretnymi narzędziami. To tam poznałem ludzi, którzy szukali rozwiązań a nie problemów, byli ambitni i mieli satysfakcję z tego, że robią coś fajnego. Byli po prostu przedsiębiorcami.

W tym miejscu zakochałem się w możliwościach social mediów. Wcześniej unikałem Facebooka jak ognia, a na wieść o Instagramie śmiałem się do łez. Z pewnego majowego zjazdu wróciłem z 3 kontami.

O ASBiRO możesz poczytać tutaj.

Reporter Opolski

No więc plan jest taki – robimy portal. Dlaczego to zrobiliśmy? Ponieważ uważaliśmy, że na opolskim rynku jest nisza. Brakuje ludzkiego portalu newsowego, który byłby rzetelny. Do tego konkurencja nie stała najlepiej. Życie i to także skorygowało.

Więc jak zrobić portal newsowy? Ano tak – wydajemy kupę pieniędzy na profesjonalny system (a jak!), do którego wprowadzenie każdej nowej funkcji wymaga programowania. Miliony pomysłów blokowanych przez ogromne koszty wprowadzania jakichkolwiek zmian dosyć mocno nas demotywowały.

Okres przed wyborami pomógł nam nabrać wiatru w żagle: zaczęliśmy robić live, mocno działaliśmy w social mediach dzięki czemu zanim konkurencja wróciła do redakcji nasz materiał był już udostępniany przez czytelników. Nasze profile szybko rosły, a i aktywność użytkowników była zadowalająca. Dopalenie tego wszystkiego reklamą komercyjny opartą o wiedzę wyniesioną z ASBiRO pozwoliło pozyskiwać tanio realne „lajki”.

Nie wchodząc w szczegóły ten projekt był niesamowitym nośnikiem doświadczenia, weryfikacją tego co myślałem oraz tego, jak funkcjonują ludzie.

Na ten temat mógłbym napisać książkę. Jeśli chcesz wiedzieć jak to wygląda teraz wejdź tutaj.

Akademia Handlowca Alfa

Projekt, który wielokrotnie zmieniał swoje oblicze. To tutaj mogłem zastosować w praktyce kolejną wiedzę z ASBiRO, nauczyć się sporo nowego od niesamowitej Ewy Wilczewskiej. Efektem tego co robiliśmy w związku z wydarzeniem dla handlowców były zapytania ofertowe odnośnie prowadzenia szkoleń (czego w ogóle nie planowaliśmy). W tym miejscu też musiałem przełknąć gorzką pigułkę stosowania „hope marketingu” (kiedyś napiszę o tym więcej).

World Business Experience i Praktycy Biznesu

Podobno przypadki się nie zdarzają. Nie do końca pamiętam jak znalazłem się na pierwszym webinarze z Piotrem Bijańskim, ale od tego momentu zaczęła się moja przygoda z grupą Praktycy Binesu. Dzięki temu miałem możliwość poznania wielu niesamowitych ludzi oraz wzięcia udziału w świetnym wydarzeniu jakim było World Business Experience.

To to wydarzenie pokazało mi, że można otrzymać sporą pomoc od niedawno poznanej osoby i to… przez internet. Nie mogę jej nie wymienić z imienia i nazwiska. Oczywiście to Piotr Bijański.

W trakcie WBE podniosła się moja samoocena. Zdradzę Ci pewną tajemnicę… Zawsze bałem się używać języka angielskiego. To właśnie w miejscu, gdzie każdy chce osiągnąć sukces pewna przesympatyczna Kolumbijka spędziła wiele godzin sama bo cytując „wszyscy mi mówią, że nie znają angielskiego”. Kontakt mamy do dziś.

Tak też obserwując tłum mogłem zobaczyć dlaczego jedni osiągają sukces, a inni nie.

Exago reaktywacja

Czyli jednak robimy marketing. Jedna propozycja, jedna wiadomość i przygotowujemy ofertę. Wiec skoro to zrobiliśmy, to dlaczego by nie robić tego dalej… Może logika była dosyć pokrętna, nasz pierwszy awatar klienta (niedługo napiszę o tym artykuł) drastycznie się zmienił ale … Życie zweryfikowało też inne pomysły. Aktualnie rozpoczynamy promocje naszej marki także będę Cię tym męczył w moich kanałach w social mediach oraz tutaj i tutaj.

…w międzyczasie

Zdarzyło mi się odwiedzić kilka części Europy jak Islandia, Ukraina czy Rumunia. Zaliczyłem pierwszy 500 kilometrowy przejazd autostopem, byłem na manifestacji przed Wysoką Radą w Kijowie, a moja upartość podczas zwiedzania Islandii mogła skończyć się tragicznie (na szczęście wszyscy wróciliśmy bezpiecznie). Poznałem kolejnych wspaniałych ludzi. Oj działo się. A więc…

Ludzie

Najważniejsze na końcu. Przez ten okres poznałem taką ilość wartościowych osób, ile przez całe życie. Żeby być sprawiedliwym- nigdy wcześniej też nie pożegnałem się z taką ilością ludzi jak w tym czasie. Przy każdej osobie pozostawiam link do social mediów – możesz zobaczyć czym się zajmuje i również czerpać od niej wiedzę.

Piotr Bijański 

Człowiek, którego historia mnie wciąż zaskakuje, a po jego słowa, które skrzętnie notuję wracam za każdym razem kiedy szukam odpowiedzi. Dowód na to, że można wyjść z kosmicznego długu w wysokości 1,5 mln zł do… zarządzania kilkoma spółkami.

Dziękuję Ci za wszystko Piotr – za pomoc, za wiedzę, za odpowiedzi, za życzliwość.

Marcin Kądziołka

Dowód na to, że można osiągnąć spory sukces, być normalnym człowiekiem i z chęcią pomagać innym. Za wszelką wiedzę, którą szerzysz, za wszystkie odpowiedzi na moje pytania dziękuję Ci bardzo.

Marcin Osman 

Być może nawet dla samego Marcina będzie to zaskoczenie, ale nauczył mnie, że życie jest jakie jest i zwykle nie jest sprawiedliwe. Do tego ciągle tłucze wszystkim do głowy, że trzeba działać tu i teraz korzystając z tego co ma się pod ręką. Jedna z niewielu osób „robiących social media”, która jest słowna i faktycznie utrzymuje kontakt ze swoją społecznością. Dzięki wielkie!

Wojciech Bizub 

Chodzący konkret, w którego 15-sto minutowym przekazie mieści się więcej „mięsa” niż w niejednej książce. Wybitny specjalista w swojej dziedzinie. Za dostępność, dzielenie się wiedzą i konsultacje – dziękuję Ci bardzo! Cały czas otwierasz mi oczy na wiele kwestii 🙂

Dawid Dudek

Osoba, od której nauczyłem się starej szkoły marketingu. Czyli… liczby, cyferki, statystyki. To właśnie słowa z wykładu, z książki czy webinarów ukształtowały moje patrzenie na marketing. Dziękuję!

Rafał Mazur 

Człowiek, którego nigdy nie spotkałem, a jego podcast całkowicie przewrócił moje podejście do świata. Dzięki niemu zrozumiałem, że nic nie przychodzi samo z nieba, a o efekty trzeba walczyć. Skuteczność jest mierzona wynikami, a nie staraniami. Tak jak pisałem – dziękuję bardzo.

Bartłomiej Machnik

To chyba moje największe zaskoczenie tego roku. Przykład człowieka o niesamowitych możliwościach, racjonalnym spojrzeniu na rzeczywistość oraz sporych ambicjach. Kogoś, kto zdobył się na odwagę żeby iść własną drogą mimo posiadania ciepłego, bezpiecznego miejsca w życiu. Kogoś kto mnie wspierał w każdym projekcie i na kogo dobre słowo i radę mogę liczyć cały czas. Bartek, dziękuję Ci bardzo!

Sylwia Adamus 

Niepoprawna optymistka, świetna koleżanka, która zaraża swoim entuzjazmem i wolą walki o lepsze jutro wszystkich wokół. Idealistka w kwestii marketingu oraz baaaardzo baaaardzo dobra twórczyni tekstów 😉  Dziękuję Ci za wsparcie oraz dobre słowo!

Michał Kosel 

Człowiek orkiestra, którego wszędzie jest pełno. Połączenie serdeczności z racjonalnością i skutecznością. Osoba, której słowa wyleczyły mnie z resztek wiary w perfekcjonizm.

W tym miejscu muszę dokonać publicznej spowiedzi: Michał, kiedyś sam się śmiałem z tego co robisz. Dzisiaj przyjmuję tą pigułkę goryczy z pokorą, przepraszam i dziękuję za całe wsparcie, którego po koleżeńsku mi udzieliłeś w 2018 roku!

Ewa Wilczewska 

Chodzący pozytyw w odniesieniu do ludzi oraz tytan pracy. Twój niesamowity feedback (a w końcu jesteś w tym specjalistką! 😉 ) pomagał mi zmieniać wiele rzeczy i rozwijać się. Dziękuję za wsparcie oraz wyciągniętą dłoń!

…oraz

Wszyscy wykładowcy i studenci z ASBiRO, których miałem przyjemność poznać. Jesteście niesamowici, chętnie dzielicie się doświadczeniem. Dziękuję.

Cała ekipa związaną z Reporterem Opolskim na czele z Miłoszem Bogdanowiczem, którego przemyślenia doprowadzały mnie czasem do szewskiej pasji. Twoja przemiana mentalna w zeszłym roku była niesamowita. Dzięki!

Załoga Coffee Cat Opole – wszystkim, z panią manager na czele 😉 Jesteście niesamowite!

Zespół Exago – nic więcej nie piszę, bo wierzę że nasza historia dopiero się rozpoczyna i sami zapiszemy te czyste kartki.

Wszyscy, którzy byliście ze mną, a których nie wymieniłem – dziękuję!

Na koniec najważniejsi. Rodzice. Za ciągłe wsparcie, ciągłą troskę, ciągłą chęć pomocy i wyciąganie dłoni. Nawet nie wiecie jakie to było dla mnie ważne w poprzednim roku. Dziękuję!

Jeśli dotarłeś, drogi Czytelniku do tego miejsca – to pragnę także podziękować Tobie. Twój czas jest najbardziej wartościową rzeczą, którą mogłem od Ciebie otrzymać.

Michał Sosna

Hej hej! Więcej informacji o mnie jest na stronie głównej! ;) Dlatego już daruję sobie to. Mam nadzieję, że znajdzie się tutaj coś wartościowego dla Ciebie! W razie pytań pisz do mnie śmiało ;)

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Michał SosnaDominika Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dominika
Gość
Dominika

Po Twoim tekście widzę, że naprawdę był to pracowity rok dla Ciebie! Mam nadzieję, że był również bardzo owocny dla Twojej osoby! Ja bym chciała Tobie podziękować. Za to, że się nie poddajesz 😉 Powodzenia w 2019 roku !

Close Menu
Porozmawiajmy
Wyślij przez WhatsApp