Babska książka męskimi oczami, czyli recenzja „Uwierz w swoją markę online” Joanny „Żółtej” Ceplin

Babska książka męskimi oczami, czyli recenzja „Uwierz w swoją markę online” Joanny „Żółtej” Ceplin

Do tej pory kiedy słyszałem o „książkach dla kobiet” to przed oczami miałem wszelkiego rodzaju harlekiny czy Zmierzch. Ten ostatni zdarzyło mi się przeczytać, co pewnie miało spory wpływ na to, że sięgnąłem również po „Uwierz w swoją markę online”.

Książkę przełknąłem w 2 dni. Potem dwa dni o niej opowiadałem. Wszystkim dookoła. Dlaczego? Bo jeśli nie przerazi Cię opis („Dla kobiet, które mają marzenia i cele”) oraz blondynka na okładce* to będzie to jedna z najlepszych inwestycji w Twoim życiu.

Joanna Ceplin ma dar. Dar pisania konkretnych i wartościowych rzeczy w bardzo przystępnej formie. Każdy śmiertelnik zrozumie „co autor miał na myśli” bez zaglądania do specjalistycznych słowników, co już mocno podnosi wartość tej lektury.

Narracja potrafi wciągnąć tak,  jak niejedna niesamowita powieść. „Akcje”, które przeplatają treść potrafiły doprowadzać mnie do białej gorączki – bo jak to można przerywać tak ciekawą lekturę?! (no ok, może po prostu już trochę zbzikowałem na punkcie tej tematyki 😉 ).

W tym miejscu powinno paść drogi Czytelniku pytanie: no okay, ale to o czym tak właściwie jest ta książka? Już odpowiadam. O social mediach. O biznesie. O internecie. O życiu. O budowaniu marki osobistej. Jednym zdaniem, to doskonała instrukcja jak założyć biznes online, która praktycznie za przysłowiową rączkę prowadzi poprzez tajniki narzędzi dostępnych w XXI wieku.

Książka dla kobiet, która jest pełna wartościowej wiedzy nie tylko dla kobiet.

Zacznij myśleć O SOBIE jak o MARCE. Poczuj się jak duża, wartościowa, a do tego sporo warta marka. I DZIAŁAJ i działaj w każdym aspekcie jak WARTOŚCIOWA marka.”

Bo cała książka kręci się wokół Ciebie. Wokół tego, że to Ty masz być firmą, to Ty jesteś największą wartością, którą możesz zaoferować klientowi. A to oznacza, że musisz się sprzedać. Sprzedać i dbać o swój wizerunek.

W jaki sposób? Działając w social mediach. Autorka słusznie zwraca uwagę, że nasz image w sieciach społecznościowych ma ogromne znaczenie (niektórzy serio potrafią przeplatać pouczające zdjęcia w koszulach z fotkami z pijackich imprez…).

Boisz się, że jeszcze nie jesteś gotowy? (w oryginale: gotowa). Że nie masz odpowiedniej wiedzy? Joanna Ci nie odpuści! Zgrabnie pokazuje, że wszystkiego można i trzeba się nauczyć, a porównywanie Twojego początku z czyimś środkiem nie ma najmniejszego sensu. Autorka rozwiewa mit perfekcyjności (jej najnowszy produkt nosi nazwę jak jeden z podrozdziałów książki: Progress, nie perfekcja) i nie pozostawia na nim suchej nitki.

Dostałeś kiedyś skrzynkę narzędziową od kobiety? Nie? To teraz dostajesz.

Poza absolutnym przetrzepaniem mózgu w kwestii biznesu, autorka dostarcza niesamowitą wręcz ilość konkretnych narzędzi. Wezwania do akcji pozwalają swobodnie ułożyć cały plan działania, opisy poszczególnych miejsc w sieci wyjaśniają co jak działa.

„Cykl 7 kroków”, „5 fundamentów Twoich treści” czy „7 elementów dobrego biznesu (nie tylko online)” mogę porównać do map. Pozwalają uporządkować wszystkie kroki w jak najbardziej praktyczny sposób oraz pokazują warunki, które powinien spełniać Twój biznes. Innymi słowy po raz kolejny porządkują chaos zastany w internetach.

To co to jest ten Fejsbuk, Insta i Linked?

Czasem jestem lekko zdziwiony, że ludzie jeszcze tego nie ogarniają. Obiektywnie patrząc może to wynikać z tego, że nie każdy mieszka w social mediach tak jak ja. Ale do rzeczy! Jeśli jesteś z tych, którzy nie odświeżają Fejsa co 5 minut (serio są tacy ludzie? :O ) i nie wiesz o co chodzi z tym dziwnym portalem na L, gdzie niedawno Twój znajomy znalazł pracę to… Na stronę Joanny po książkę marsz!

Autorka w zgrabny sposób opisuje najistotniejsze portale oraz ich specyfikę. Po lekturze tej żółtej książki zrozumiesz czym rożni się fanpage od grupy, dlaczego Insta jest takie fajne i czy serio warto prowadzić LinkedIn’a. Co zawsze dla mnie jest bardzo istotne – autorka zamieszcza konkretne przykłady z życia.

No i najważniejsze.

Działaj w social mediach, a nie mieszkaj. Joanna Ceplin podkreśla, że poza planowaniem aktywności i sprawdzaniem 2-3 razy dziennie co w trawie piszczy istnieje jeszcze życie. Autorka w tym zakresie także nie rozczarowuje – podaje konkretne wskazówki w jaki sposób optymalizować pracę, jak budować społeczność i utrzymywać z nią kontakt, dawać wartość, rozwijać się i … żyć też poza mediami społecznościowymi.

To tak na koniec.

Długo zwlekałem z zakupem tej książki. Najpierw pytałem o opinie, później czytałem w internetach. Ostatecznie odwiedziłem webinar Joanny Ceplin… I później jakoś tak kupiłem. Jak mówi znane polskie przysłowie „Tak wyszło”. Jeśli masz podobny dylemat to moja rada jest taka: szybko wchodź tutaj i zamawiaj. Każdy tydzień bez tego tytułu to zmarnowane 7 dni. Nie spotkałem się na polskim rynku z lepszym, przystępniejszym i bardziej kompleksowym podręcznikiem (!) robienia biznesu online. Książka zdecydowanie nie tylko dla kobiet.

 

Podziel się ze mną swoim zdaniem na temat tej książki! A jeśli uważasz, że ten tekst był wartościowy to udostępnij go proszę – niech inni też skorzystają 😉

 

 

*autor nie promuje, nie wierzy, nie szerzy, nie […] żadnych stereotypów dotyczących kobiet w blond włosach 😉

Michał Sosna

Hej hej! Więcej informacji o mnie jest na stronie głównej! ;) Dlatego już daruję sobie to. Mam nadzieję, że znajdzie się tutaj coś wartościowego dla Ciebie! W razie pytań pisz do mnie śmiało ;)

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Close Menu
Porozmawiajmy
Wyślij przez WhatsApp